// you’re reading...

Płyty

Magda Wójcik- “Utkane z wyobrażeń”

Znamy ją jako głos i twarz zespołu Goya - z mnóstwem przebojów na koncie i pięcioma bestsellerowymi albumami. Ale Magda Wójcik ma do powiedzenia znacznie więcej. “Utkane z wyobrażeń” - to tytuł jej pierwszej solowej i w pełni autorskiej płyty. Artystka chciała naszemu społeczeństwu udowodnić, że kobiety- muzycy to nie tylko wokalistki, jak się powszechnie w Polsce uważa, ale także kompozytorki, autorki tekstów, producentki i realizatorki dźwięku.
Dlaczego nie kolejna płyta Goyi? - mógłby ktoś zapytać, słysząc znajomą, ciepłą barwę głosu. Magda nie zamierza uciekać od porównań. “Nie da się ich uniknąć” - twierdzi. “Jest ten sam wokal co w Goyi, są podobne melodie, rozwiązania harmoniczne, bo tam też przecież piszę piosenki. Jednak gdy nad płytą pracują trzy osoby, to często nawzajem stopują się w swoich oczekiwaniach muzycznych, muszą dojść do kompromisu. Tu wszystko wychodziło ode mnie i kończyło na tym, co wymyśliłam”. Od pracy nad materiałem świadomie odsunął się Grzegorz Jędrach - muzyczny (i nie tylko) partner Magdy. “Grzegorz odpowiada tu za rzeczy typowo techniczne, jest realizatorem dźwięku. Ale produkcją zajmuję się ja: wiem jakie brzmienie chcę uzyskać, jak rozłożyć dźwięk, aranżowanie i produkcja utworów są dla mnie bardzo pociągające. Sama wymyśliłam partie wszystkich instrumentów, które wykonują różni muzycy, na całej płycie gram na klawiszach - to też nowość, bo na płytach Goyi robi to Rafał Gorączkowski. Odpowiadam za wszystkie ich brzmienia: od fortepianowych, przez partie smyków, po dziwne, ‘chemiczne’ rzeczy. Na gitarach gra Wiktor Tatarek, inny gitarzysta, bo Grzesiek ma pod palcami specyficzne brzmienie. Będą też męskie chórki, zaprosiłam kolegę, który dobarwi muzykę, sprawi że zabrzmi trochę inne pasmo”.

Janek Radwan to nie jedyny śpiewający mężczyzna pojawiający się na płycie. Album promowany jest przez utwór “Nie wymińmy się” - duet z Marcinem Rozynkiem. “Zależało mi na tym, żeby zaprosić artystę trochę outsiderskiego” - mówi Magda. “Marcin ma taki właśnie sposób śpiewania, frazowania. Poza tym znamy się od wielu lat, lubimy się. Nie chciałam tylko, żeby to był utwór o miłości. Niezręcznie bym się czuła śpiewając o tym w duecie z mężczyzną który ma swoją rodzinę. Powstał tekst o poszukiwaniu człowieka przez drugiego człowieka w tym zabieganym świecie. Czasami tylko się mijamy i dużo tracimy nie poznając kogoś dokładniej”. Pod względem muzycznym piosenka nawiązuje do najlepszej tradycji kompozytorskiej, co podkreśla klasyczna aranżacja wzbogacona akordeonem Mikołaja Majkusiaka.

Nie znaczy to, że album zamyka się w obrębie stylowej muzyki pop. Magda dba o zaskoczenie słuchacza. Utwór “Weszło mi w krew” zwraca uwagę atmosferą niczym ze starych filmów sensacyjnych. Zupełnie odmienny klimat znajdziemy w “Halo, ziemia”. . Sporo emocji powinien dostarczyć utwór “Latawiec”, w którym partie liryczne przeplatane są drapieżnymi, rockowymi gitarami.
W utworze “Dobrze, dobrze” można się doszukać związków z początkiem kariery Magdy, gdy z gitarą lub fortepianem wykonywała tzw. piosenkę poetycką. Warto przy okazji wspomnieć, że Magda już w 1993 roku opublikowała “solową” kasetę, zatytułowaną “Tłuczone szkło”. Najbardziej zagorzali fani będą niedługo mogli posłuchać tego materiału.
Fanów Goyi można uspokoić. Grupa ma się dobrze i wróci z nowa płytą.

Discussion

No comments for “Magda Wójcik- “Utkane z wyobrażeń””

Post a comment